HTC U12+ smartfon, który lubi przytulanie

Autor opublikowano 31/05/2018 13:53
HTC U12+

Nie macie czasami wrażenia, że wszystkie kolejne smartfony wyglądają tak samo? Nic więc dziwnego, że producenci szukają przynajmniej dla swoich flagowców jakiegoś wyróżnika. Nie inaczej jest w przypadku HTC U12+, którego miałem przyjemność używać przez ostatni tydzień.

Przytul mnie

Takim wyróżnikiem w przypadku tajwańskiego producenta jest począwszy od poprzedniego modelu technologia Edge Sense. Przyznam się szczerze, że o ile zachwytów nad nią nie do końca rozumiem, tak faktycznie czasami ułatwia to życie. Domyślnie ściśnięcie bocznych krawędzi uruchamia aparat, zaś kolejne powoduje zrobienie zdjęcia. Jeśli natomiast przytrzymamy dłużej – pojawi się menu szybkiego dostępu.

W tegorocznym flagowcu inżynierowie HTC rozszerzyli możliwości Edge Sense, dodając również gesty… stukania w boczną część obudowy telefonu. Oczywiście tam też wywoływane funkcje są w pełni konfigurowalne – ja na przykład korzystałem ze stukania, by opuszczać belkę powiadomień. W tym telefonie taka pomoc faktycznie się przydaje, bowiem kryjąca sześciocalowy ekran bryła U12+ wydaje się być dość spora i robi wrażenie masywnej (w sumie 188 g to niemało). Matryca to Super LCD6, w rozdzielczości QHD, oczywiście w formacie 18:9 i – hosanna! – bez notcha! Inna rzecz, że brak spopularyzowanego przez Apple brzydactwa jest w pełni uzasadniony.

„Cztery oczy” HTC U12+

Dwa aparaty z przodu to nie nowość – choć wciąż rzadkość. Cel oczywisty – toż bokeh, czyli programowe rozmycie tła przy „selfiaczku” jest od jakiegoś czasu bardzo modne. Oba „oczka” to 8 megapikseli, wybaczcie, ale oszczędzę Wam moich selfie – mogę jednak zapewnić, że rozmycie nie wydaje się sztuczne, wygląda to naprawdę bardzo zgrabnie.

Rozmyć możemy oczywiście także przy użyciu głównych obiektywów aparatu, których też mamy do dyspozycji parę.

Główny to 12 megapikseli ze światłem f/1.8 i dużymi pikselami (1.4µm), drugi zaś – 16 Mpix, f/2.6, 1.0µm. Do tego oczywiście standardowy już coraz częściej we flagowcach hybrydowy autofocus, korzystający z lasera i detekcji fazy. Z tyłu znajdziemy też wyraźnie wyodrębniony czytnik odcisków palców (żadnych problemów z trafianiem na ślepo) i półprzezroczystą obudowę.

Kolejny wyróżnik flagowców HTC już od kilku lat to wyjątkowe możliwości muzyczne. Akurat zdjęcia muzyki – choćbym bardzo chciał – nie dam rady zamieścić, ale muszę przyznać, że w tym aspekcie po raz kolejny się nie zawiodłem. Nie jestem audiofilem, ale jest czysto i głośno do tego stopnia, że koledzy z pokoju szbko wyszli ze zdecydowaną propozycją, bym już zakończył testy głośnika.

Telefon z Sensem

Na co dzień HTC U12+ to przede wszystkim zgrabny – choć spory – telefon nie do zarżnięcia (Snapdragon 845 i 6 GB RAM robią swoje), ze 128 GB miejsca na pliki, w wersji dual SIM, z nakładką HTC Sense, cechującą się znanym od lat skrajnym ekranem z newsami, informacjami z kalendarza i feedem z naszych mediów społecznościowych i wirtualnym asystentem, podpowiadającym nie za często.

Nakładka HTC Sense jest jak dla mnie najbardziej specyficzna ze wszystkich „ubranek” dla Androida, oferowanych przez producentów i jestem w stanie zrozumieć ludzi, którzy potrzebują czasu, że akurat do niej się przyzwyczaić. Czy warto? Kwestia gustu, mnie się całkiem podoba, choć ikony robią wrażenie… hmmm, dużych.

Przyciski bez przycisków

A na koniec zostawiłem sobie nowość HTC, która zapewne stanie się języczkiem u wagi, gdy U12+ trafi do sprzedaży. Jak myślicie, co widać na zdjęciu poniżej?

Nieprawda, wcale nie przyciski. To są – jakby to określić – wybrzuszone elementy obudowy. Nie da się ich wcisnąć, ale przy naciśnięciu odpowiadają wibracją. Trzeba się do tego przyzwyczaić, ale po kilku dniach takie korzystanie z przycisków jest zupełnie naturalne (choć czasami jeszcze trochę dziwne). Skąd taki pomysł? Ciekawe, ale faktycznie im mniej mechanicznych części tym mniejsze ryzyko, że coś się zepsuje.

Co nie zmienia faktu, że HTC U12+ nie wygląda na telefon, który miałby się w ogóle zepsuć, nawet od wpadnięcia do wody (choć ja, mając w ręku egzemplarz techniczny, wolałem nie wrzucać go do wody). To porządne, szybkie, solidne urządzenie, nie przypominające dziecięcej zabawki. I robi fajne zdjęcia.

Źródło: Informacja Prasowa, htc.com

Błąd w pisowni? Powiadom nas o tym zaznaczając błędny tekst w artykule, a następnie wciśnij Ctrl+Enter.

 

Zaciekawiony światem nowości technologicznych. Twardo stąpający po ziemi fan gadżetów i marki Xiaomi.

Najnowsze posty

Premiera Samsunga Galaxy Note 9

Pudełko wraz z specyfikacją i ceną Samsunga Galaxy Note 9

Premiera Samsunga Galaxy Note 9 zbliża się nieubłaganie i już oficjalnie 9 sierpnia zobaczymy wszystkie nowości związane z tym smartfonem.

Samsung Galaxy Note 9 512 GB

Samsung Galaxy Note 9 będzie 512 GB pamięci, nowy S Pen i duża bateria

Samsung Galaxy Note 9 zgodnie z wcześniejszymi plotkami dostanie wersję z pamięcią 512 GB, którą można jeszcze rozszerzyć za pomocą

Mi 8 cena

Xiaomi Mi 8 na ósme urodziny pojawi się już jutro w Polsce, znamy ceny!

Od 3 sierpnia Xiaomi Mi 8 z procesorem Qualcomm Snapdragon 845 będzie dostępny w przedsprzedaży, a w sklepach X-kom, Komputronik,

Honor Note 10

Honor Note 10 będzie potężną i dużą bestią z 7 calowym ekranem

Honor Note 10 podobnie jak Xiaomi Mi Max 3 posiada duży, bo aż 6,95-calowy wyświetlacz Full HD + AMOLED z

Mi A2 i Mi A2

Premiera Xiaomi Mi A2 i Mi A2 Lite z Androidem One i z przystępnymi cenami

Madryt, Hiszpania, 24 lipca 2018 – Firma Xiaomi zaprezentowała dwa nowe smartfony z Android One. Modele Mi A2 oraz Mi

Xiaomi Mi Max 3 oficjalnie

Xiaomi Mi Max 3 oficjalnie zaprezentowany, jest i cena

Xiaomi Mi Max 3 to najnowszy smartfon z udanej serii Mi Max od Xiaomi, który dzisiaj został zaprezentowany w Chinach.

premiera Xiaomi Mi Max 3

Już jutro premiera Xiaomi Mi Max 3, a my już wszystko wiemy!

W ubiegłym tygodniu Xiaomi potwierdziło, że 19 lipca ujawni Mi Max 3 w Chinach. Wczoraj współzałożyciel Xiaomi i prezes Bin

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: